O uchodźstwie, migracjach i pomocy humanitarnej - finisaż wystawy Exilium

O uchodźstwie, migracjach i pomocy humanitarnej - finisaż wystawy Exilium

Panel (od lewej): dr Anna Cieślewska, Marta Bogdańska, Wojciech WilkPanel (od lewej): dr Anna Cieślewska, Marta Bogdańska, Wojciech Wilk. Autor/ka: Maria Domaradzka. Creative Commons License LogoZdjęcie na licencji Creative Commons License.

Obrazy i relacje płynące z ogarniętej konfliktem Syrii, a także państw borykających się z kryzysem uchodźczym, stawiają wiele pytań: kogo wspierać i jak czynić to najefektywniej? Przyjmować uchodźców do Europy, czy pomagać im na Bliskim Wschodzie? – na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć goście spotkania, które odbyło się 6 lutego w MiTO, w ramach finisażu wystawy fotograficznej wystawy fotograficznej "Exilium – wskażcie nam drogę gorzkiego wygnania".

Maria Domaradzka

Wydarzenie zorganizowane zostało przez Fundację Warsaw Initiative for Non-Governmental Support, przy wsparciu finansowym warszawskiego biura Fundacji im. Heinricha Bölla. W spotkaniu udział wzięło dwoje gości, działających w swojej pracy z uchodźcami Syryjskimi w Libanie:

- Marta Bogdańska - autorka prac, fotografka, która od kilku lat mieszka częściowo w Bejrucie, gdzie m.in. dokumentuje życie uchodźców syryjskich

- Wojciech Wilk - prezes Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), niosącej pomoc humanitarną i rozwojową m.in. w Libanie. Pracował m.in. w ONZ, gdzie tworzył strategie pomocowe dla państw takich jak Południowy Sudan, Jemen, Syria, Irak, zajmował się również wsparciem dla serbskich uchodźców w Biurze Wysokiego Komisarza ds. uchodźców w Kosowie. Były wykładowca SGH.

Rozmowę z gośćmi i zgromadzoną liczną publicznością prowadziła dr Anna Cieślewska, doktor nauk humanistycznych, pracowniczka Zakładu Iranistyki UJ, współpracująca z organizacjami pozarządowymi na obszarze post - radzieckim i w Polsce, zaangażowana w działalność pomocową.

Uczestnicy starali się znaleźć odpowiedź na pytania, jak wygląda sytuacja w Libanie w obliczu trwającego już szósty rok konfliktu zbrojnego w sąsiadującej Syrii, zwłaszcza pod względem sytuacji humanitarnej i możliwości jej poprawy. Jak kryzys uchodźczy na całym Bliskim Wschodzie wpływa na społeczno-ekonomiczną i polityczną sytuację samych Libańczyków i jakie w związku z tym jest ich nastawienie do syryjskich uchodźców? Jakie formy działań pomocowych są w przypadku kryzysu uchodźczego, najskuteczniejsze i jak powinno się je prowadzić? Z jakimi wyzwaniami zmagają się organizacje pomocowe, działające na Bliskim Wschodzie?

Dyskusję otworzyła opowieść Marty Bogdańskiej o projekcie Exilium. Autorka wyjaśniła, skąd wziął się pomysł na zebranie historii uchodźców, w jaki sposób do nich dotarła i nawiązała relacje oraz przybliżyła publiczności sytuację uchodźców w Libanie. Dzięki stworzeniu portretów poszczególnych osób i spisania ich osobistych historii, Marcie udało się uchwycić jednostkowy, indywidualny wymiar kryzysu uchodźczego. Autorka bardzo podkreślała też, że uchodźctwo, o którym tak dużo mówimy ostatnio, to nie jest jednorazowe przeżycie – „to jest z reguły gehenna, która trwa od kilku miesięcy do kilku lat, podczas której ludzie są przemieszczani z miejsca na miejsce”. Marta wspominała również o sytuacji kobiet syryjskich w Libanie, o problemach z dostępem do opieki zdrowotnej czy do edukacji, która w Libanie jest bardzo droga.

Następnie głos zabrał Wojtek Wilk, opowiadając o sytuacji w Syrii i Libanie w ujęciu systemowym oraz o działaniach Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej w Libanie. Zaprezentował  system działania PCPM w Libanie podkreślając jego efektywność. Wspomniał on m.in. o dopłatach do czynszu. Pomoc w takiej formie pozwala z jednej strony zachować Syryjczykom godność i możliwość samostanowienia, z drugiej buduje relacje gospodarcze pomiędzy uchodźcami a Libańczykami, którzy uzyskują alternatywne źródło dochodu w formie czynszu za mieszkanie. W procesie tym dużą rolę odgrywają także nowe technologie. Posiadanie telefonów komórkowych przez uchodźców z Syrii, tak często krytykowane w Polsce, jest ogromnym ułatwieniem w kontakcie z nimi, a nawet narzędziem przekazywania pieniędzy poprzez specjalny system szybkich przelewów.

Większość kosztów związanych z działalnością PCPM pokrywa Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ramach funduszy na programy pomocowe. Polska w bardzo dużym stopniu przyczynia się do pomocy uchodźcom Syryjskim, która, jak ocenił pan Wilk, jest znacznie efektywniejsza na Bliskim Wschodzie niż w Europie (koszty życia są tam znacznie niższe). Zwrócił jednak uwagę, że to dzięki polskim podatnikom PCPM może realizować takie projekty jak dopłaty do czynszów, budowa Zdrowia w Bire i Klinika Mobilna dojeżdżająca do obozów, czy też centrum szkoleń zawodowych, w których młodzież syryjska może kształcić się w najbardziej potrzebnych zawodach.

Systemowy opis sytuacji Libanu „z lotu ptaka” pan Wilk urozmaicił obrazowymi anegdotami z życia codziennego. Jedna z nich o tym, jak zagrożenie wstrzymania dopłat z PCPM doprowadziło do zakończenia blokady drogi, w ciekawy sposób ukazuje, że budowanie powiązań ekonomicznych pomiędzy uchodźcami syryjskimi a Libańczykami, jest najlepszym gwarantem bezpieczeństwa.

Wydarzenie było bardzo ciekawym zakończeniem dwutygodniowej wystawy w MiTo, cieszyło się dość dużym zainteresowaniem publiczności, z której również padło kilka ciekawych pytań dotyczących zarówno Libanu, jak i samych uchodźców, zaangażowania Polski i Unii Europejskiej w pomoc humanitarną na Bliskim Wschodzie.

Nagranie wideo:

Powiązane treści

Dodaj nowy komentarz