Feminizm nasz polski. Pamięć i marzenia o wolnej i sprawiedliwej Polsce

Feminizm nasz polski. Pamięć i marzenia o wolnej i sprawiedliwej Polsce

2018 rok pod względem pamięci jest dla Polski wyjątkowy. Ten rocznicowy rok daje możliwość do refleksji nad obecnym znaczeniem przeróżnych, szczytnych i trudnych jednocześnie dat oraz wydarzeń związanych z nowoczesnymi dziejami naszego kraju, tj: zakończenie I wojny światowej i odzyskanie niepodległości w 1918 roku, 75. rocznica powstania w Getcie Warszawskim, i antysemicka nagonka władz komunistycznych jako reakcja na oznaki rewolty pierwszego powojennego pokolenia polskich studentów w 1968 roku.  

fp – Autor/ka: Marta Bogdanowicz. All rights reserved.

Jak wiadomo, pamięć historyczna jest świadomym wyborem zbiorowym tego, co z dziejów własnej wspólnoty lub regionu chcemy uratować przed zapomnieniem oraz przedstawić obecnym i przyszłym pokoleniom jako wzorce prawowitości i moralnej szczytności. Dla Przedstawicielstwa Fundacji im. Heinricha Bölla, organizacji z trwałymi korzeniami w ruchach feministycznych i prawoczłowiecznych, wybór perspektywy herstorycznej na polski rok jubileuszowy i zajęcie się w tym okresie przede wszystkim świętowaniem stulecia uzyskania praw kobiet, jest czymś oczywistym i naturalnym.

Zwłaszcza, że w 2018 roku nie tylko możemy i powinniśmy uczcić pamięć polskich bohaterek za ich udział w długiej historycznej walce o upodmiotowienie kobiet jako równouprawnionych obywatelek. Jesteśmy jednocześnie również świadkami toczącej się walki o przyszły kształt i żywej realizacji polskiej demokracji w samorządach, a w nich o szerzy udział kobiet w lokalnym i krajowym życiu politycznym naszego kraju, które w sposób nieuzasadniony nadal jest zdominowany przez mężczyzn.  

Ta przypadkowa a zarazem wymowna koincydencja dat pokazuje jak w pigułce, że tzw. herstory nie zmierza wyłącznie do przywrócenia pamięci w formie stawiania pomników i przemiany nazewnictwa ulic publicznych. W pierwszej kolejności dąży ona raczej ku realizacji postulatów także polskich ruchów feministycznych z ubiegłych dwóch (!) stuleci domagając się równouprawnienia mężczyzn i kobiet, wzorem Zofii Nałkowskiej, która w roku 1907 forsowała na Zjeździe Kobiet Polskich w Krakowie hasło: #CHCEMYCAŁEGOŻYCIA.    

Wraz z Kongresem Kobiet, naszą wieloletnią organizacją partnerską, będziemy się zatem koncentrować nad prezentacją równouprawnionej perspektywy na niepodległość w ramach większej koalicji inicjatyw kobiecych. Szczególnie nas przy tym cieszy zapowiadający się duży wkład regionalnych pełnomocniczek Kongresu Kobiet w to przedsięwzięcie, które od kilku lat dzięki docelowemu wsparciu Fundacji im. Heinricha Bölla coraz prężniej rozwijają swoją działalność w całej Polsce.

Łączymy z tym ogromną nadzieję, że przyczynimy się do rozwiania szkodliwych dla polskiej demokracji mitów: fałszywego przekonania, że feminizm w Polsce to rzekomo niedostosowany do tutejszych tradycji import z Zachodu, lub że prawa wyborcze dla Polek to skutek łaskawiej decyzji władz. W rzeczywistości było to przecież jedno z kluczowych następstw dziesięcioletnich starań samodowartościowania wybitnych reprezentantek polskiej inteligencji i ziemiaństwa.

O historycznym tle tego politycznego „majstersztyku naszych prababek”, jak to celnie nazywała Małgorzata Fuszara, opowiadać będzie także historyczny, fabularyzowany film dokumentalny pt. „Siłaczki” autorstwa Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego. Na przykładzie losów kilku aktywistek z Poznania, Warszawy, Lublina i Krakowa pokazuje on wysiłek, upór i konsekwencję, które doprowadziły 28 listopada 1918 roku do podpisania przez Józefa Piłsudskiego dekretu o prawach wyborczych kobiet. Pokazuje ich niełatwą walkę o dostęp do edukacji i pracy zarobkowej, zaangażowanie w odzyskanie niepodległości i niezłomność w szerzeniu idei wolnościowych i emancypacyjnych. Autorzy filmu podkreślają w nim fakt, że Polska była jednym z pierwszych państw na świecie, w którym kobiety uzyskały pełnię praw wyborczych.

Osią opowieści dokumentu „Siłaczki” będą m. in. losy Justyny Budzińskiej-Tylickiej, lekarki i społecznicy, która stanęła na czele słynnej delegacji do Piłsudskiego, Marii Dulębianki, pierwszej kandydatki do Sejmu, Kazimiery Bujwidowej, dzięki której staraniom w 1894 na Uniwersytet Jagielloński przyjęto pierwsze studentki, Pauliny Kuczalskiej-Reinschmit, nazywanej hetmanką feminizmu, która jako pierwsza wyodrębniła postulaty kobiece z kwestii narodowo-wyzwoleńczych, sióstr Tułodzieckich: Anieli - organizatorki tajnego nauczania, skazanej na karę więzienia, i Zofii - założycielki pierwszego w Polsce związku zawodowego kobiet, Aleksandry Piłsudskiej, żołnierki, orędowniczki sprawy kobiecej, Beli Nissenbaum, emancypantki, aktywistki na rzecz praw kobiet narodowości żydowskiej, Zofii Moraczewskiej, propagatorki spółdzielczości, która jako jedna z ośmiu kobiet w 1919 weszła w skład polskiego Sejmu oraz Faustyny Mokrzyckiej, działaczki Kobiecego Koła Oświaty Ludowej, będącej pierwowzorem bohaterki powieści Stefana Żeromskiego „Siłaczka”.

Tak jak przy poprzedniej, bardzo udanej współpracy w ramach realizacji świetnie przyjętego filmu dokumentalnego „Solidarność według kobiet” liczymy na to, że duet Dzido/Śliwowski po raz kolejny stworzy świetne narzędzie do debaty publicznej ponad podziałami – uzupełniony o perspektywę kobiecą obraz światłej polskiej tradycji niepodległościowej, z pomocą którego możemy dotrzeć do innych krajów europejskich, zwłaszcza do Niemiec i Niemek, które tak samo jak Polki 100 lat temu uzyskały czynne prawa wyborcze. Jest to wspólna przeszłość, która daje okazję i przesłanie, aby rozmawiać z szacunkiem i z przekonania o kształcie wspólnej przyszłości w Europie.

Aktualizowane na bieżąco Kalendarium jubileuszowych działań herstorycznych można sprawdzić na witrynie Kongresu Kobiet.

Galeria zdjęć z konferencji prasowej Kongresu Kobiet nt. obchodów 100-lecia praw wyborczych dla Polek,  26 stycznia 2018 r.

Więcej na temat konferencji na stronie Kongresu Kobiet.

Audycja Warszawski Dzień: 26 stycznia 2018 w TVP3 Warszawa z udziałem Marty Dzido, reżyserki filmu "Siłaczki". Materiał o filmie zaczyna się w ósmej minucie nagrania.

 

 

 

0 Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Dodaj nowy komentarz