Pandemia, migracja, kobiety. Sytuacja ukraińskich migrantek w Polsce w trakcie pandemii.

Relacja

Raport badawczy realizowany przez Fundację "Nasz Wybór" we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla w Warszawie, wskazała na cały wachlarz sytuacji, które mają wpływ na największą grupę cudzoziemców w Polsce, przy czym negatywne konsekwencje dotyczą zwłaszcza życia i codziennego funkcjonowania kobiet.

Dyskusja nt. sytuacji Ukrainek w Polsce w czasie pandemii

18 grudnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Migrantów. Tego samego dnia odbył się wirtualny okrągły stół na temat sytuacji ukraińskich migrantek w Polsce w trakcie pandemii.  Podczas spotkania zostały zaprezentowane wyniki pilotażowego projektu badawczego realizowanego przez Fundację "Nasz Wybór" we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla w Warszawie.

Pandemia, migracja, kobiety, każdy z tych tematów zasługuje w zasadzie na długą osobną rozmowę. Połączenie tych elementów pozwala dostrzec, co źle się dzieje w społecznym organizmie. Jak zostało podkreślone wielokrotnie podczas spotkania, wiele z omawianych problemów dotyczących życia migrantów w Polsce, istniało już wcześniej niezależnie od sytuacji epidemiologicznej.

Badania przeprowadzone przez zespół ekspercki Ukraińskiego Domu w Warszawie powstały, ponieważ szybko się okazało, że kryzys związany z pandemią Covid-19 ma płeć i nie dotyka wszystkich w jednakowy sposób. Pandemia zintensyfikowała nierówności społeczne, dotykając szczególnie kobiety, a także grupy gorzej sytuowane i w różny sposób marginalizowane.

Robocza wersja raportu badawczego, wskazała na cały wachlarz sytuacji, które mają wpływ na największą grupę cudzoziemców w Polsce, przy czym negatywne konsekwencje dotyczą zwłaszcza życia i codziennego funkcjonowania kobiet. Poczucie alienacji i prowadzenia rodziny pomiędzy dwoma krajami idzie w parze z trudną sytuacją na rynku pracy, nieprzejrzystymi i zmieniającymi się procedurami i przepisami prawnymi oraz presją psychologiczną występującą w patrialchalnym modelu rodziny wewnątrz tej społeczności.

Okrągły stół: Sytuacja ukraińskich imigrantek w Polsce w trakcie pandemii

Prowadzący spotkanie Myroslava Keryk, Ivanna Kyliushyk oraz Ben Cope wymienili obszary legalizacji, prekaryzacji pracy, integracji oraz wsparcia psychologicznego za wymagające natychmiastowych działań i poprawy. Z danych zebranych w ramach badań wynika, że w ciągu marca i kwietnia liczba Ukrainek i Ukraińców przebywających w Polsce zmniejszyła się o ponad 160 tysięcy osób (11.5%). Było to związane z utratą pracy, a tym samym utratą prawa do pobytu. Zamknięcie granic między Polską a Ukrainą rozdzieliło rodziny, wiele kobiet zaś rezygnowało z wyjazdu ze względu na przewidywane trudności z powrotem do Polski lub z uwagi na brak warunków do odbycia kwarantanny po powrocie. W raporcie przedstawiono również historie kobiet, które z uwagi na wydłużony okres rozpatrywania wniosków i oczekiwania na status decyzji, miesiącami czekały na niezbędne pozwolenia zezwalające na legalny pobyt w Polsce, Utrata pracy, brak dochodu, środków na wynajem i dostępu do pomocy społecznej zostały wymienione jako czynniki wpływające na pozbawienie bezpieczeństwa Ukrainek oraz zwiększenie się szarej strefy.

Nie bez znaczenia przy tym zostają kwestie społeczne takie jak problemy domowe, w tym trudne warunki mieszkaniowe, brak możliwości integracji społecznej dzieci, ich ograniczona komunikacja z nauczycielami i pogarszająca się znajomość języka polskiego. Z punktu widzenia migrantek, pandemia praktycznie wstrzymała integrację społeczną i ograniczyła kontakty Ukrainek do grona osób swojej społeczności pochodzenia. Istotną kwestią stał się także problem przemocy domowej oraz towarzyszącej jej presji psychologicznej. Utrudniona sytuacja finansowa doprowadziła do nasilającej się przemocy ekonomicznej, w konsekwencji czego, izolacja stała się katalizatorem przemocy. Z zebranych wywiadów wynika, że Ukrainki często stawały się ofiarami swoich polskich partnerów, którzy grozili im anulacją legalizacji pobytu lub deportacją, w przypadku nieposłuszeństwa. Zaznaczono również, że polska policja rzadko podejmuje jakiekolwiek działania w tej kwestii.

Sytuacja Ukrainek została przedstawiona także w obszarze sektora opieki zdrowotnej, w której bardzo często świadczą całodobową opiekę, ryzykując własne zdrowie. Autorki raportu podkreśliły, że konieczne jest aktywne wspieranie i występowanie w obronie i promowaniu ich praw.  Konieczność uświadamiania migrantek i migrantów o przysługujących im prawach była omówiona także w kontekście bezpłatnej opieki szpitalnej przysługującej w przypadku wystąpienia wirusa, o czym wielu obywateli Ukrainy nie było poinformowanych. Niemniej, w innych przypadkach dostęp do opieki medycznej stał się dla migrantów jeszcze trudniejszy, niż przed pandemią. Jako przyczyny wskazano nie tylko długie kolejki i brak ubezpieczenia, ale również barierę językową i przejawy dyskryminacji.

Agnieszka Kosowicz, prezeska fundacji Polskie Forum Migracyjne, podsumowując przedstawione w raporcie wnioski dodała, że problemem jest  małe zaufanie do działania państwa. Na taki stan rzeczy wpływ ma chaos rzeczywistości w jakiej żyjemy, mnogość spraw niesprawnych, nieustannie zmieniające się prawo, a także możliwość „posypania się legalność pobytu” z dnia na dzień. Sytuacji tej nie ułatwia oparta na szantażu, ponadprzeciętna zależność od partnerów, na których kobiety w warunkach izolacji społecznej są nieustanie skazane. Z uwagi na fakt, że oprawca często przebywa w tym samym pomieszczeniu, pomoc dla potrzebujących kobiet nie zawsze może być efektywna.

Dziennikarka Olena Babakova dodała, że pandemia uwydatniła wieloletnie zaniedbania i stanowi równocześnie „crash test”, który pokazał jak Polska będzie radziła sobie z tymi samymi problemami, tylko „w bardziej ekstremalnych warunkach”. Ponadto, pandemia przyznała dodatkowe przywileje, tym którzy „urodzili się po dobrej stronie granicy Wschód–Zachód”, co pokazał obowiązek odbycia kwarantanny po przyjeździe do Polski zależny od tego, które państwo wydało paszport. Zauważyła tym samym, że omawiane w raporcie problemy stanowią jednak wyzwania dla wszystkich kobiet w Polsce, bez względu na ich status społeczny i kraj pochodzenia.

Z tym stanowiskiem zgodziła się Katarzyna Wilkołaska-Żuromska, pełnomocniczka Prezydenta m.st. Warszawy do spraw kobiet, odpowiedzialna za zbadanie sytuacji Warszawianek w czasie pandemii i program „Mama – Warszawianka na rynku pracy. Wygrajmy z COVIDEM”. Dodatkowym wnioskiem z tych badań, był fakt, że wiele Ukrainek, pomimo zamieszkiwania Warszawy od wielu lat, nie identyfikuje się z polską i warszawską społecznością. Należy przy tym wspomnieć, że strajki kobiet mające miejsce w całym kraju tego roku, były wydarzeniem, które dodatkowo do zamierzanego celu pozwoliło Ukrainkom na wzmocnienie poczucie przynależności i integracji, dzięki czemu, po raz pierwszy mogły poczuć się częścią polskiego społeczeństwa.

Raport stanowi odzwierciedlenie sytuacji kobiet w czasie pandemii w Polsce. Dzięki wywiadom z migrantkami i ekspertkami materiał badawczy daje konkretne przykłady, pokazuje powiązania pomiędzy różnymi politykami państwowymi i sytuacją społeczno-ekonomiczną oraz wskazuje na możliwe rozwiązania Przedstawiono w nim rekomendacje dla władz centralnych, przy czym może jednocześnie stanowić  źródło inspiracji do podjęcia koniecznych działań i inicjatyw oddolnych.

Pełny raport opublikowany będzie na początku lutego 2021 r.

Polecamy nagranie dyskusji, tutaj.