Dyskusja nad przyszłością przemysłu jądrowego w Polsce

Report

W ostatnim roku w Polsce można było zaobserwować ponowny wzrost zainteresowania pomysłem stworzenia programu cywilnej energetyki jądrowej. Poprzez tłumaczenie Raportu o stanie światowego przemysłu jądrowego i organizację wizyty Mycle’a Schneidera – głównego autora raportu – w Warszawie biuro Fundacji im. Heinricha Bölla i Instytut na rzecz Ekorozwoju do polskiej debaty o przyszłości energetyki postanowiły włączyć międzynarodowe doświadczenia w zakresie energetyki jądrowej. Wizyta odbyła się w pierwszych dniach marca – dokładnie w czasie, kiedy kryzys związany z koronawirusem dotarł do Polski.

Schneider

Raport o stanie światowego przemysłu jądrowego to coroczna publikacja obejmująca szeroki przegląd dotychczasowych doświadczeń i trendów w globalnym przemyśle jądrowym. Zawiera analizę faktów dotyczących stanu istniejącej floty reaktorów, liczby jednostek w budowie, ich kosztów i pojawiających się opóźnień. W tegorocznej edycji położono szczególny nacisk na kwestię tego, w jakim stopniu energetyka jądrowa może być odpowiedzią na kryzys klimatyczny.

Mycle Schneider odbył w Warszawie szereg spotkań. Kwestię klimatu poruszano na wszystkich z nich, ale najbardziej ożywiona debata na ten temat toczyła się podczas spotkania z aktywistami i aktywistkami klimatycznymi. Ekspert uważa, że doświadczenia z przeszłości, w tym te najnowsze, nie napawają optymizmem. Budowa elektrowni jądrowych jest zbyt czasochłonna i droga, aby mogła stanowić odpowiedź na potrzebę pilnej zmiany w sposobie, w jaki produkujemy i konsumujemy energię.

Problem ten ma szczególne znaczenie w Polsce, gdzie 80% energii elektrycznej wytwarza się z węgla. Mało kto wierzy, że stan ten może się utrzymać w długiej perspektywie. Nawet obecny rząd w to wątpi. Dlatego trwają intensywne poszukiwania alternatyw. Aby dotrzymać postanowień porozumienia paryskiego, wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny zaprzestać produkcji z węgla najpóźniej do 2030 r. Zdaniem Mycle’a Schneidera, biorąc pod uwagę, że dla planowanej polskiej elektrowni jądrowej nie wybrano dotychczas technologii, brak lokalizacji oraz finansowania, nie ma możliwości, aby w tym czasie podłączyć do sieci choćby tylko jeden reaktor.

Schneider w Sejmie

Najbardziej zażarta dyskusja miała miejsce w polskim parlamencie, gdzie posłanka z Partii Zieloni Urszula Zielińska zaprosiła Mycle’a Schneidera do wygłoszenia wykładu. Widownia, na której zasiadły zarówno osoby orędujące za energetyką jądrową, jak i te, które się jej sprzeciwiają, wysłuchała szczegółowej opowieści o wzroście popularności przemysłu jądrowego w latach 70. XX wieku i jej powolnym upadku, który obserwujemy od tamtego czasu. W połowie 2019 r. na świecie buduje się zaledwie 46 reaktorów w porównaniu z 246, które powstawały u szczytu popularności energetyki jądrowej 40 lat temu.

Dyskusja, która odbyła się po wykładzie, skupiła się między innymi na doświadczeniach niemieckich. Część widowni krytykowała decyzję o zamknięciu elektrowni jądrowych w Niemczech, któremu towarzyszy wzrost wykorzystania gazu w ostatnich kilku latach. Ekspert wyjaśnił, że energię produkowaną przez zamykane elektrownie atomowe zastępuje się przede wszystkim energią ze źródeł odnawialnych, ale skrytykował też niektóre aspekty niemieckich polityk – niewystarczającą ambicję w zakresie efektywności energetycznej, zbyt duży eksport energii ze źródeł kopalnych i zbyt powolne wycofywanie się z węgla, przede wszystkim z węgla brunatnego, który jest jego najbrudniejszą postacią.

Na kolejnym spotkaniu z grupą ekspertów i ekspertek ds. energetyki mało kto wierzył, że rząd polski będzie w stanie w najbliższym czasie zrealizować projekt budowy elektrowni jądrowej. W związku z tym debata skupiła się na kształcie przyszłego systemu energetycznego bez atomu. Osoby orędujące za nowym, elastycznym systemem, na który składają się miliony zdecentralizowanych dostawców i dostawczyń, odpowiadaniem na popyt i dużą efektywnością zwróciły uwagę na konieczność radykalnej zmiany w planowaniu energetycznym i schematach inwestycyjnych.

W dniu, w którym Mycle Schneider spotykał się rano z polskimi mediami, przekazano akurat wiadomość o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce. Uwaga społeczeństwa w naturalny sposób skupiła się na tym temacie, ale mimo to Mycle’owi Schneiderowi udało się pojawić w mediach głównego nurtu. Udzielił wywiadu między innymi Rzeczpospolitej i radiu TokFM.

Mało kto wierzy w budowę elektrowni jądrowej w Polsce. Wynika to przede wszystkim z jej wysokich kosztów w porównaniu z dużo tańszymi alternatywami – energią wiatrową i słoneczną. Mimo to temat energetyki jądrowej nadal powoduje istotne podziały w polskich mediach, ruchach społecznych i na scenie politycznej. W związku z tym publikacja fragmentów tłumaczenia Raportu o stanie światowego przemysłu jądrowego jest ważnym głosem w polskiej debacie publicznej, pozwala osadzić ją w kontekście doświadczeń międzynarodowych.

Raport o stanie światowego przemysłu jądrowego

Przemysł jądrowy - raport

Raport  o stanie światowego przemysłu jądrowego 2019
Wybór fragmentów

Raport The World Nuclear Industry Status Report – WNISR przedstawia bieżący obraz międzynarodowego przemysłu jądrowego w oparciu o analizę jego 65-letniej historii wraz z istotnymi wyzwaniami, przed którymi stoi. Szczegółowo ocenia dawne oraz obecne skutki działalności przemysłowej oraz poddaje analizie planowanie, licencjonowanie, kwestie związane z lokalizacją, budową, eksploatacją, wynikami ekonomicznym oraz wiekiem reaktorów, a także przedłużaniem okresu ich eksploatacji i likwidacją.

Raport pokazuje, że obecnie energia jądrowa jest zbyt droga i zbyt wolna w budowie, aby skutecznie zaradzić zagrożeniu ze strony zmiany klimatu.

Pobierz wybór fragmentów w języku polskim

Pobierz wersję oryginalną